ZBIEG PRZEPISÓW USTAWY

Od zbiegu przestępstw, o którym była mowa poprzednio, należy odróżnić zbieg przepisów ustawy (art. 11 k.k.). Zbieg przepisów ustawy ma miejsce wtedy, gdy czyn wyczerpuje jednocześnie znamiona kilku przestępstw. Tak jest na przykład w razie gwałtu dokonanego na osobie pozostającej w bliskim pokrewieństwie. Zbiega się tu przepis art. 197 § 1 k.k. („Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”) oraz przepis art. 201 k.k. („Kto dopuszcza się obcowania płciowego w stosunku do wstępnego, zstępnego, przysposobionego, przysposobią] ącego, brata lub siostry, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”).

Jednakże jeden czyn może stanowić tylko jedno przestępstwo. Jeżeli więc czyn sprawcy wyczerpuje znamiona określone w dwóch albo więcej przepisach kodeksu karnego, sąd wymierza karę zasadniczą na podstawie tego przepisu, który przewiduje najsurowszą karę. W przytoczonym przykładzie sąd posłuży się przepisem art. 197 § 1 k.k. Niezależnie od tego sąd może wymierzyć środki karne przewidziane przez inne zbiegające się przepisy.

Poprzednio była mowa o zbiegu przestępstw. Kiedy sprawca dopuści się kilku przestępstw, to sąd każde z nich rozpatruje oddzielnie, wymierza za nie karę i dopiero wtedy orzeka karę łączną.

Niekiedy jednak względy ekonomii procesowej przemawiają przeciwko takiemu postępowaniu. Dzieje się tak w szczególności, gdy sprawca dopuszcza się większej liczby przestępstw, często takich samych lub podobnych (np. kradzieży), niekiedy bardzo drobnych. Rozpatrywanie każdego osobno byłoby niepotrzebnym mnożeniem pracy sądu. Wystarczy uznać je za jeden czyn, a wielokrotność popełnienia uwzględnić jako okoliczność obciążającą przy wymiarze kary.

Tak przedstawia się istota przestępstw ciągłych. Każde z nich to w istocie zbieg przestępstw, do którego nie stosuje się jednak normalnego postępowania, lecz ze względów dyktowanych ekonomią procesową sądzi jako jeden czyn.

Z przestępstwem ciągłym mamy do czynienia wtedy, gdy sprawca popełnia w podobny sposób, w krótkich odstępach czasu, dwa lub więcej przestępstw, zanim zapadł pierwszy wyrok (art. 91 k.k.). Traktuje się je jako jeden czyn i wymierza jedną karę, stosując nadzwyczajne zaostrzenie kary. W takim przypadku sprawcy grozi kara do górnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę.

Jako jedno przestępstwo ciągłe należy potraktować kradzież pracownika fabryki papierosów, który przez trzy miesiące codziennie wynosi tytoń. Wprawdzie, ściśle rzecz biorąc, popełnia on kilkadziesiąt kradzieży, ale potraktowanie tego jako zbiegu przestępstw, wymierzenie kilkudziesięciu kar – byłoby bardzo pracochłonne. Przyjmuje się więc, że popełniono przestępstwo ciągłe kradzieży, polegające na wynoszeniu tytoniu w danym okresie.

Podobnym pojęciem jest tzw. przestępstwo trwałe. Nazywa się tak przestępstwo, które składa się z czynu oraz utrzymującego się przez pewien czas bezprawnego skutku. Takie dwa elementy zawiera na przykład pozbawienie człowieka wolności przez przestępcę: bezprawny jest sam czyn i bezprawny jest stan, który przez jakiś czas trwa. Jest to jednak traktowane jako jedno przestępstwo.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>